4 rzeczy, których nauczyłem się podróżując z dzieckiem

Podróże z dzieckiem

Podróże z moimi dziećmi naprawdę wiele mnie nauczyły. Dzieci nie są uważane za najłatwiejszych towarzyszy podróży, ale każdy kolejny wyjazd utwierdza mnie w przekonaniu, że jest to opinia niesłuszna. Doświadczenie pokazało mi, że potrafią być one równymi kompanami – wystarczy ich tylko posłuchać.

Razem z żoną i dwoma synami zwiedziliśmy już spory kawał świata. Razem przeżyliśmy niezapomniany wyjazd do Nowej Zelandii (zobacz, jak dobrze przygotować się do takiej wyprawy), Stanów Zjednoczonych, Brazylii, a także innych przepięknych miejsc. To właśnie dzięki wiedzy nabytej podczas tych podróży jestem dziś nazywany przez dzieci „superpodróżnikiem”.

Nie popędzać

W dzisiejszych czasach każdemu doskwiera nadmierny pośpiech. Masa obowiązków w pracy i w domu sprawia, że wpadamy w tryb ciągłego biegu, którego ciężko jest nam się pozbyć podczas czasu wolnego. W rezultacie gdy jesteśmy na wakacjach zdarza nam się pospieszać wszystkich dookoła, tak jakbyśmy chcieli załatwić wszystko w jeden dzień. Nikt nie lubi popędzania, a w szczególności dzieci. Teraz, podczas każdego wyjazdu, powtarzam sobie zasadę: nie pospieszaj, a każdy będzie zadowolony.

Starać się zrozumieć

Dziecko, podobnie jak my, ma prawo mieć czasami gorszy dzień. Nie należy się więc wściekać, gdy nie zachowuje się tak, jakbyśmy tego oczekiwali. Ciągłe przemieszczanie się, upały są dla nich męczące tak samo jak dla nas. Zamiast starać się zmusić dziecko do zwiedzenia kolejnego muzeum pod rząd, lepiej jest zwolnić tempo, kupić po gałce lodów i przycupnąć gdzieś w cieniu. Chwila regeneracji sprawi, że każdemu wróci uśmiech na twarzy.

Spontaniczność

Planowanie podczas podróży to rzecz niewątpliwie ważna. Jednak z doświadczenia wiem, że nawet najdłużej przygotowywany plan dnia może po prostu nie wypalić. Wiadomo, jeśli coś idzie nie po naszej myśli, to jesteśmy sfrustrowani i źli na cały świat. Problem polega na tym, że zarażamy też tym naszych kompanów podróży – w tym dzieci, które kochają przygody. A jaki jest przepis na udaną przygodę? No właśnie go nie ma – trzeba się oddać spontaniczności, a wtedy każdy będzie zadowolony.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s